sabato 8 aprile 2017

Spaghetti i ja!

Ciao!

Ostatnio trochę się wkurzyłam. A nawet bardzo. Przeczytałam gdzieś, że jeśli piszemy o Italii, nie powinniśmy już pisać o rzeczach tak oczywistych jak pizza czy spaghetti! Pfff.... Niby dlaczego? Bo to taki banał? Bo to już passé? Jeszcze większe pfffffff!
Mogę się zgodzić, że napisanie nędznych 2 zdań o spaghetti jest czymś oklepanym, że Włosi to jedzą kilogramami, że takie popularne, że to typowe dla Italii, itp itd. Ok... Ale gli spaghetti same w sobie to nigdy nie są i nie będą banałem.

Pamiętacie słynną scenę z Un Americano a Roma ?

Spaghetti to symbol, czy się to komuś podoba, czy nie. Dziś kojarzy nam się w 100% z kuchnią włoską, ale warto wspomnieć, że makaron ten pochodzi z czasów jeszcze przed Chrystusem.

Naukowcy do dziś nie potrafią wytłumaczyć kto, co i jak. Jest wiele, wiele teorii, Mówi się, że makaron i jego rodzaje to naturalny produkt ewolucji człowieka. Ostatnimi czasy naukowcy z Pekinu oświadczyli, że to właśnie w Chinach powstały spaghetti, jakieś 4000 lat temu.
Nie jest to jednak jedyna teoria. Kiedyś przeczytałam, że spaghetti narodziły się w Indiach i były niejako pokarmem dla służby Sułtana Bahawalpur. Odkryte zostały przez syna sułtana, który bawił się wśród pomocy kuchennych. Ponoć, kiedy zobaczył suszący się na słońcu makaron, powiedział, że jest on "sztywny jak żołnierze" jego ojca. Spaghetti zyskały wtedy miano sipahee, żołnierzy.
Potem to już poszło jak z górki :) Wielu z Was na pewno słyszało opowieść o Marco Polo, który to dzięki jednej ze swoich wypraw przywiózł spaghetti do Italii. Podobno skosztował tegoż makaronu z krewetkami u pewnego tureckiego kupca i ubłagał go o przepis. Kiedy wrócił do Wenecji, za sens swego istnienia przyjął rozpropagowanie tego dania na całym półwyspie. Co ciekawe, ponoć już wtedy nazwa spaghetti miała się zacząć klarować. Makaron odkryty przez Marco, miał nazywać się spahi (żółnierze), a kiedy stawał się coraz to bardziej popularny wśród mieszkańców buta, nazwa powoli przekształciła się w spaghi, a potem w spaghetti, ponieważ zaczęto pieszczotliwie zdrabniać wyraz spaghi. Ile w tym prawdy, tego nie wie nikt, ale historia bądź co bądź ciekawa.

Często gęsto, szczególnie na filologiach włoskich, uczą nas, że wyraz spaghetti pochodzi od słowa spago (sznurek), tak więc mamy makaron sznureczki. Jest w tym jakaś logika, ale to zdecydowanie nie odpowiada nam na pytanie KTO był pierwszy.

Jedno jest pewne, Włosi są przekonani, że to właśnie oni :)

Ile razy patrzę na to zdjęcie, to rozpływam się dokładnie tak jak ten sos na spaghetti! :)

Co warto wiedzieć o makaronie?
* Wiecie, że przeciętny Sycylijczyk zjada około 40 kg makaronu rocznie? Włoch w północy, zje go tylko 20kg. O mamma, i jak tu schudnąć?
* Istnieje około 200 rodzajów makaronu. Najwięcej wariacji mają oczywiście spaghetti. Ciężko jest podać dokładną liczbę, bo wciąż i wciąż wymyślane są nowe.
* Badania rynkowe wykazały, że na ten moment najlepiej sprzedaje się pasta corta typu penne, fusilli, farfalle.

Uwielbiam spaghetti i nic na to nie poradzę. Są tak cudownie uniwersalne i tworzą wspaniałe kombinacje z większością sosów. Kiedy siadamy z Enzo do stołu i zaczynamy ten rytmiczny rytuał nakręcania makaronu na widelec, kiedy czasem jakieś niesforne spaghetto odkręca się sprężyście i ucieka na talerz, kiedy "wciągamy" końcówki makaronu brudząc się trochę sosem i kiedy śmiejąc się, porównujemy kto ma bardziej ubarwione na czerwono usta, to wiem, że to mój dom właśnie. Dom, w którym pachnie kawą i sosem pomidorowym; dom w którym szaleńczo słona woda bulgocze w garnku w oczekiwaniu, aż wrzucę tam dwie porcje makaronu; dom, w którym najprostsze jest najlepsze i nigdy nie będzie banałem.

Saluti!




Nessun commento:

Posta un commento