giovedì 4 maggio 2017

Czy Włosi to kulinarni faszyści?

Ciao!

Kilka dni temu na jednej z fejsbukowych grup przeczytałam taką oto historię:

"Uwaga na dyskusje na temat jedzenia z Wlochami. :) Wlasnie wyczytalam w jednym z artykulow ze kilka dni temu 50 letni Wloch trafil do wiezienia a jego 44 letnia rumunska towarzyszka do szpitala po dyskusji dotyczacej ... makaronu. Chodzilo o to ile jajek powinno sie dodac do maki zeby zrobic fettuccine."
Pośmiałam się, opowiedziałam o tym Enzo, on też się pośmiał, ale po chwili padło:
- Ale ciekawe ile ona chciała dać tych jajek...
Na co ja zaczęłam się śmiać jeszcze głośniej. Oczywiście, jedzenie dla Włocha to bardzo ważna sprawa i absolutnie nic, co można potraktować po macoszemu, no i absolutnie nic, co można zbezcześcić, o czym za chwilkę.

giovedì 20 aprile 2017

Jesteś jak Pietruszka! :)

Ciao,

jeszcze kilka lat temu myślałam jak większość społeczeństwa - Italia bazylią stoi. No, i jeszcze w sumie oregano i jakaś tam szałwia się przewinie.
Potem przyszedł okres uświadomienia, Wieki Ciemne poszły w zapomnienie i przybyło do mnie Oświecenie. Le lezioni d'arte culinaria italiana, czyli lekcje włoskiej sztuki kulinarnej prowadzone przez maestro Enzo vel Fidanzato Disperato (zdesperowany narzeczony).


giovedì 13 aprile 2017

Mungibeddu czyli Etna cz.1

Ciao!

Czasem zadziwiam sama siebie swoją dziwną, z pozoru nieprzydatną, ale jakże cudowną pamięcią do mało znaczących, wydaje się, momentów... Kiedy jeszcze jako studentka przyjechałam do Calabrii by dorobić sobie w sezonie wakacyjnym, po prawie trzydziestogodzinnej jeździe autobusem z Katowic, za namową koleżanki, która już rok wcześniej to przeżyła, postawiłam swoją jakże niezgrabną i nieapetyczną stopę i nogę, która w tamtym momencie przypominała grubą parówkę (teraz już wiem że miejsca w autokarach nie służą ukrwieniu nóg) na lungomare w Reggio, i dostałam oczopląsu. Było około południa, w powietrzu unosił się parny zapach rozgrzanej wody morskiej, a ja stałam jak słup soli i patrzyłam na tą feerię różowych i białych oleandrów, które wesoło kołysały się na wietrze, na auta mknące przed siebie w dzikim rytmie klaksonów i na soczyście zielone palmy zza których wyglądało słońce i tak czule rozgrzewało moją bladą jak mozzarella skórę. Gapiłam się jak zaczarowana na cieśninę i majaczącą w oddali Sycylię, na statki które, zdawało się, leniwie kołysały się na spokojnym, wściekle niebieskim morzu. Było jednak zbyt parnie, żeby JĄ zobaczyć.

sabato 8 aprile 2017

Spaghetti i ja!

Ciao!

Ostatnio trochę się wkurzyłam. A nawet bardzo. Przeczytałam gdzieś, że jeśli piszemy o Italii, nie powinniśmy już pisać o rzeczach tak oczywistych jak pizza czy spaghetti! Pfff.... Niby dlaczego? Bo to taki banał? Bo to już passé? Jeszcze większe pfffffff!
Mogę się zgodzić, że napisanie nędznych 2 zdań o spaghetti jest czymś oklepanym, że Włosi to jedzą kilogramami, że takie popularne, że to typowe dla Italii, itp itd. Ok... Ale gli spaghetti same w sobie to nigdy nie są i nie będą banałem.

Pamiętacie słynną scenę z Un Americano a Roma ?

lunedì 3 aprile 2017

Il Destino...

Ciao!

Muszę zacząć od tego, że mam taką małą obsesję. Nic poważnego, a jednak nie umiem się bez tego obejść. Kiedy poznaję kogoś, kto uczy się włoskiego, kto interesuje się kulturą Bel Paese, to automatycznie we mnie rodzi się ciekawość, która zawsze popycha mnie do jednego... Muszę zadać pytanie - dlaczego właśnie włoski?! Czasem padają dość typowe i łatwe do przewidzenia odpowiedzi jak: uczę się / interesuję się, bo podoba mi się ten język, kultura itp... A czasem stoją za tym bardzo ciekawe historie. I tak, jest to taka moja mała obsesja, ale kto pyta nie błądzi. Wiele razy usłyszałam bardzo ciekawe historie, dziś jednak opowiem Wam swoją. Zanim jednak zacznę, chciałabym zapytać Was - Dlaczego właśnie włoski i wszystko co z nim związane? Chętnie poczytam o waszych początkach.

giovedì 30 marzo 2017

Un caffè?

Ciao!

Dawno nas tu nie było, ale nie ma sensu się tłumaczyć. Czasem życie rzuca nam dosyć poważne wyzwania, z którymi nie łatwo się zmierzyć. Teraz jednak wracamy i możemy zapewnić, że nudno nie będzie.
Chcemy wprowadzić kilka zmian, które powinny wyjść temu blogowi i nam na dobre :)